Hoop opuściła rodzinę

oraz grupę wyznaniową i wyruszyła w podróż po zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Koncertowała w różnych miejscach i podejmowała się licznych prac. Momentem zwrotnym w jej życiu było spotkanie na swej drodze rodziny Toma Waitsa. (więcej)

Gibson J-165

to kolejna reedycja gitary, która stała się już legendą. Firma Gibson od dłuższego czasu wprowadza nowe wersje kultowych gitar, jest to następstwem wzrostu zainteresowania starymi, legendarnymi gitarami. Dzięki takiej polityce, te fantastyczne akustyki stają się bardziej dostępne. (więcej)

Johnny najbardziej

cenił sobie gitary marki Mosrite, które nie były zbytnio popularne w kręgach muzyki rockowej i punkowej. (więcej)

Gary Moore grał

na różnego rodzaju gitarach. Zawsze jednak twierdził, że Gibson Les Paul to najdoskonalsza konstrukcja na świecie. (więcej)

Tagi

  • gitara za plecami
  • Johnny Alen Hendrix
  • gitara
  • gitara elektryczna
  • Hendrix
  • gitarzysta
  • kaczy chód
  • The Velvetones
  • The Rocking Kings

Kariera Jimiego Hendrixa


„Wszystko mogę wytłumaczyć lepiej poprzez muzykę. Hipnotyzuję ludzi, aż dochodzą oni do podstawowego stanu, a gdy osiągnę moment największej słabości, mogę przemówić do ich podświadomości i wmówić im, co chcę.„

W trakcie odbywania służby w Kentucky Jimi Hendrix poznał basistę Billego Coxa z którym założył grupę The King Casuals. Po opuszczeniu wojska oby dwoje przenieśli się do
Clarksville. Tam wynajęli mieszkanie nad salonem urody i grali przez dwa lata na Chitlin Circuit z czarnoskórymi muzykami i aktorami. Poprzez nabycie doświadczenia, Jimi wykreował własny styl muzyczny, opierający się na bluesie.

Kolejne lata jego życia były oparte na ciągłych zmianach zespołów i miejsc zamieszkania. Przeniósł się w 1964 roku do Nowego Jorku, tam zdobył nagrodę w Teatrze Apollo, po czym dołączył do The Royal Company. Wtedy wraz z zespołem zadebiutował w telewizji. Niedługo potem został zwolniony, ponieważ nie pojawił się na trasie koncertowej. Znalazł więc posadę gitarzysty w The Isley Brothers i towarzyszył im w tournee po całym kraju, wliczając w nie ważne dla jego rozwoju Chitlin Circuit. Z tym zespołem nagrał w studiu dwuczęściowy singiel „Testify”. Opuścił The Isley Brothers w Nashville, by grać z twórcą gatunku muzycznego soul – Sam’em Cooke’iem. Następnie dołączył do Curtis Knight and The Squires, później wybrał się w trasę z Joeyem Dee and The Starliters.
W roku 1966 założył grupę The Jimi Hendrix Experience i zmienił pseudonim z Jimmy’ego na Jimi’ego. Pomysł podsunęli mu producenci i menedżerowie - Michael Jeffery i Chase Chandler. Wyjechał z nimi do Londynu, organizując casting na członków nowego zespołu. Wytypowali na nim gitarzystę Noel’a Reading’a oraz perkusistę Mitch’a Mitchell’a.

Zadebiutowali we Francji, dając koncerty w niedługim tournee. Następnie wrócili do Anglii, tam występowali w klubach i programach telewizyjnych. Pierwszy singiel „Hey Joe” wydano 2 grudnia 1966 roku, pierwszą zaś kompozycją Jimiego w zespole był „Stone Free”. Na nagłówkach gazet zaczęto pisać o nim jako o „dzikim człowieku z Borneo”. W 1967 powstawały kolejne single The Jimi Hendrix Experience, wszystkie odnosiły równie wielkie sukcesy i królowały na listach przebojów. Po zasłynięciu w Wielkiej Brytanii zespół wystąpił na Monterey International Pop Festiwal w Kalifornii. Tam Hendrix rozbił i spalił swoją gitarę.



Następnie koncertowali w Europie. W roku 1969 podczas koncertu na Denver Barry Fey Pop Festival, policja użyła przeciwko fanom gazu łzawiącego. Po tym występie The Jimi Hendrix Experience stracili gitarzystę. Zastąpił go Billego Coxa – przyjaciel Jimiego z wojska. Ciągłe życie w biegu, alkohol i narkotyki spowodowały, że po tournee liczącym trzydzieści koncertów po Stanach zjednoczonych, w 1970 roku zespół rozpadł się. Swój ostatni koncert Jimi Hendrix zagrał w Niemczech 6 września 1970 roku.

18 września 1970 roku Hendrix napisał poemat „The Story of Life”, a następnie popił czerwonym winem dziewięć tabletek nasennych. Rano dusił się i wymiotował, zgon nastąpił w szpitalu St. Mary Abbots w wyniku zachłyśnięcia się i zatrucia barbituranami. Sekcja zwłok wykazała, że nigdy nie był uzależniony od heroiny, w organizmie miał jednak nadmiar nikotyny oraz ślady amfetaminy i alkoholu. Przyjmuje się więc że jego śmierć była wypadkiem, nigdy jednak nie ustalono czy z całą pewnością nie doszło do morderstwa lub samobójstwa. Pogrzeb odbył się 1 października, uczestniczyła w nim rodzina i najbliżsi znajomi Hendrixa, jego ciało złożono w Greenwood Memorial Park w Renton, w stanie Waszyngton. Zmarł jako wybitny muzyk, posiadający niesamowite zdolności w technice gry na gitarze i umiejętności sceniczne. Do dziś wzoruje się na nim wielu gitarzystów, wielu też jest pod wrażeniem jego osoby i stylu, stąd na jego temat powstało aż kilkadziesiąt pozycji w literaturze.