Joe Satriani jest

najsłynniejszym nauczycielem gry na gitarze na świecie. Jego uczniami byli miedzy innymi Steve Vai i Kirk Hammet, którzy dzisiaj uznawani są za jednych najlepszych gitarzystów na świecie. (więcej)

Oddział firmy Fender

znany jako Fender Custom Shop, nie pierwszy raz zaskoczył muzyków oryginalnym pomysłem. Fender wyprodukował wiele gitar pomalowanych w awangardowe grafiki i o nietypowych kształtach korpusów. Ale Custom Shop to przede wszystkim instrumenty najwyższej jakości i niestety w kosmicznych cenach. (więcej)

Basista zespołu

Queen - John Deacon, wciąż jest oficjalnym członkiem zespołu. John wycofał się jednak z czynnej działalności muzycznej już w 1997 roku. Obecnie mieszka w Londynie w raz żona i szóstką dzieci. (więcej)

Na zużytej baterii.

Tak według wielu gitarzystów najlepiej brzmi ProCo Rat. Sygnał staje się wtedy brudniejszy i bardziej przesterowany. Taki sposób wykorzystywał między innymi Duane Allman. (więcej)

Tagi

  • Maryla Rodowicz
  • Gibson
  • gitara
  • Radio Ga Ga Rogera Taylera

Maryla Rodowicz i jej nowy Gibson

Okrągły rok, tyle czekała legendarna piosenkarka polskiej estrady, Maryla Rodowicz na niepowtarzalny model gitary firmy Gibson. Wartą trzydzieści tysięcy złotych gitarę latem 2010 roku artystka odebrała osobiście w warszawskim salonie muzycznym.

Wzorując się na projekcie gitary wykonanym przez Rodowicz, gitara posiada dwanaście strun. Model zbudowany został z drewna świerkowego, sprowadzonego prosto z Kanady i pokryty czarnym lakierem nitrocelulozowym. Umieszczony na gryfie napis „MARYLA” wykonany został z macicy perłowej.
Całość wykonana została ręcznie przez lutników w Montanie. Eksperci nadali jej niesamowity wygląd, a także oryginalne brzmienie – wszystko to jedyne w swoim rodzaju. W USA niewielu artystów wykonane ma gitary Gibsona na zamówienie. Od zeszłego roku Maryla Rodowicz zajęła miejsce w katalogu firmy u boku legendarnego Elvisa Presleya. Unikatowa gitara potwierdziła wyjątkowość polskiej gwiazdy, dlatego też zadbano o idealny wydźwięk modelu. Celem było bowiem perfekcyjne jej brzmienie nie tylko na scenie, ale też w studiu nagraniowym.