Brian May zbudował własną

gitarę elektryczną. Wykonał ją z elementów piecyka, motocykla i guzików. Brian nie przestał używać jej nawet w późniejszych latach, gdy stać go było na nowoczesne modele. Dzięki temu dźwięki wydobywające się z jego gitary były jedyne w swoim rodzaju. (więcej)

W pewnym momencie

w zespole Dinosaur Jr. jedynym muzykiem z pierwotnego składu był Mascis. Po konfliktach z liderem pierwszy z kapeli odszedł Lou, a po paru latach Murph. Panowie zeszli się ponownie w nowym tysiącleciu i w założycielskim składzie nagrali dwie ostatnie płyty. (więcej)

Lutnicy firmy Gibson

w najmniejszym szczególe odtworzyli ulubiony instrument akustyczny Elvisa Costello. Gitara posiada nietypową dla akustyków klonową podstrunnicę, co zdecydowanie wyróżnia ją spośród innych instrumentów tego typu. (więcej)

Poza muzyką

Jerry Reed zajmował się także aktorstwem. Zagrał w kilkunastu filmach, miedzy innymi w kultowym "Mistrz kierownicy ucieka". (więcej)

Tagi

  • Maryla Rodowicz
  • Gibson
  • gitara
  • Radio Ga Ga Rogera Taylera

Maryla Rodowicz i jej nowy Gibson

Okrągły rok, tyle czekała legendarna piosenkarka polskiej estrady, Maryla Rodowicz na niepowtarzalny model gitary firmy Gibson. Wartą trzydzieści tysięcy złotych gitarę latem 2010 roku artystka odebrała osobiście w warszawskim salonie muzycznym.

Wzorując się na projekcie gitary wykonanym przez Rodowicz, gitara posiada dwanaście strun. Model zbudowany został z drewna świerkowego, sprowadzonego prosto z Kanady i pokryty czarnym lakierem nitrocelulozowym. Umieszczony na gryfie napis „MARYLA” wykonany został z macicy perłowej.
Całość wykonana została ręcznie przez lutników w Montanie. Eksperci nadali jej niesamowity wygląd, a także oryginalne brzmienie – wszystko to jedyne w swoim rodzaju. W USA niewielu artystów wykonane ma gitary Gibsona na zamówienie. Od zeszłego roku Maryla Rodowicz zajęła miejsce w katalogu firmy u boku legendarnego Elvisa Presleya. Unikatowa gitara potwierdziła wyjątkowość polskiej gwiazdy, dlatego też zadbano o idealny wydźwięk modelu. Celem było bowiem perfekcyjne jej brzmienie nie tylko na scenie, ale też w studiu nagraniowym.