dla gitar jazzowych firmy Gibson. Yamaha wprowadzając modele z serii AES otworzyła się na potrzeby gitarzystów szukających klasycznego brzmienia i designu, ale nieco znudzonych typowymi konstrukcjami tego typu. (więcej)
Również zespół
The Offspring chciał nazwać swój album "Chinese Democracy (You Snooze, You Lose)" , w wolnym tłumaczeniu "Chińska demokracja (Kto pierwszy, ten lepszy)". Było to uszczypliwe nawiązanie do tego, że Axl Rose nie potrafi zakończyć pracy nad albumem, przez co czas jego wydania ciągle się przedłużał. Ostatecznie zespół The Offspring oznajmił, że jest to żart. Axl nie do końca zrozumiał ten dowcip i zagroził zespołowi procesem sądowym. (więcej)
Lutnicy firmy Gibson
w najmniejszym szczególe odtworzyli ulubiony instrument akustyczny Elvisa Costello. Gitara posiada nietypową dla akustyków klonową podstrunnicę, co zdecydowanie wyróżnia ją spośród innych instrumentów tego typu. (więcej)
Wzmacniacz THR
firmy Yamaha, może stać się kolejnym przełomem w gitarowym świecie. Niewielkie gabaryty i waga i przede wszystkim fantastyczne brzmienie docenia coraz większa liczba gitarzystów na świecie. (więcej)
Tagi
AC/DC
Angus Young
Malcom Young
Gitara
Gitara elektryczna
Bon Scott
Brian Johnson
Gibson
Gibson SG
Marshall
AC/DC - początki na scenie światowej
W roku 1973 w Australii (Sydney) bracia Angus i Malcom Young stworzyli zespół AC/DC. Pomysł na nadanie takiej nazwy wziął się z umieszczonego na maszynie do szycia siostry Margaret napis „altetnating current/direct current, co oznacza „urządzenie zdolne do pracy z oboma typami prądów”. Sądząc, że ta nazwa w pełni opisuje energię i sposób grania grupy, braci postanowili ją zatwierdzić. Mimo, że zespół zakwalifikowany został do muzyki hardrockowej i heavymetalowej, to sami członkowie nazywali się twórcami rock and rolla.Członkowie zespołu zmieniali się kilkakrotnie. W pierwotnym składzie – bracia Young, Dave Evans, Larry Van Knedt i Colin Burges – zespół dał swój pierwszy koncert 31 grudnia 1973 roku w Sydney. Rok później do zespołu dołączył Phil Rudd i Mark Evans, a Dave’a Evansa zastąpiono Bonem Scottem. Po wydaniu debiutanckiego albumu „High Voltage” w 1975 i przyjęciu do zespołu Cliffa Williamsa skład ustabilizował się. W 1977 roku AC/DC wydał „Let There Be Rock”, a dwa lata później w lipcu „Highway to Hell”. Płyta okazała się jedną z najpopularniejszych zespołu i jednocześnie ostatnią stworzoną przy udziale Bona Scotta, zmarłego już rok później. Wówczas Brian Johnson zastąpił Bona i w 1980 roku w tym składzie nagrali swój legendarny album „Back in Black”- sprzedał się w czterdziestu dwóch milionach egzemplarzy (prawie połowa w Stanach Zjednoczonych), okazał się drugim najlepiej sprzedającym się albumem w historii muzyki i najlepiej sprzedającym się wśród jakiegokolwiek zespołu. Początek tego dziesięciolecia przypieczętowała również kolejna płyta, powstała rok później – „For Those About to Rock We Salute You”. Album zajął pierwsze miejsce w zestawieniu USA. Dwa lata później AC/DC zmieniło perkusistę – zespół opuścił Phil Rudd i zastąpił go Simon Wright. Kolejne cztery albumy wydane w latach osiemdziesiątych nieustannie zajmowały miejsca w czołówce najlepszych w Stanach Zjednoczonych, jednak popularność AC/DC niespodziewanie spadła. Do formy zespół powrócił w kolejnej dekadzie po wydaniu „The Razor’s Edge”, zajmującego drugie miejsce na liście. Cztery lata później do zespołu powrócił perkusista Rudd i taki skład grupy utrzymał się do dziś.Od tamtej pory AC/DC nagrało cztery albumy, kończąc na „Iron Man 2” z roku 2010. Zespół od początku swojego istnienia utrzymał swój niepowtarzalny styl, opierający się na krótkich frazach (tzw. riffach) i niezastąpionym głosie wokalisty (kolejno Bona Scotta i Briana Johnsona). W roku 2003 AC/DC wprowadzone zostało do Rock and Roll Hall Of Fame.
Komentarze
Tomek
2013-04-25 09:09:25
Tak kapela to klasyka!!! Naprawdę super... Gitarzyści są genialni.
Też chciałbym tak grać na gitarze...
Adam
2012-05-30 15:58:50
Mój też!!!
Agata
2012-02-24 17:55:00
Moja ulubiona kapela ... od zawsze! Byłam na 3 koncertach i ani razu się nie zawiodłam. Klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka!!!
Komentarze