Nauka gry na gitarze



Najwyższej jakości

drewno i artystyczna precyzja wykonania, są kluczem do sukcesu i decydują o wspaniałym brzmieniu gitary Gibson Songwriter Deluxe Studio. Ogólnie gitary akustyczne i elektroakustyczne Gibsona uznawane są za jedne z najlepszych na świecie w ostatnich latach. (więcej)

Ralph Towner

opracował ciekawą technikę gry, która polega na wplataniu między struny kawałków papieru. Dzięki temu, podczas gry uzyskuje on swego rodzaju efekt perkusji. (więcej)

Utwór "All Those Years Ago"

powstał na początku lat osiemdziesiątych, który George Harrison nagrał wraz z Ringo Starrem i Paulem McCartneyem po śmierci Lennona. Piosenka znalazła swoje miejsce na płycie „Somewhere in England” (więcej)

Fender Telecaster

początkowo miał nazywać się Broadcaster. Okazało się jednak że nazwa ta jest już zastrzeżona dla zestawów perkusyjnych produkowanych przez inną firmę. (więcej)

Tagi

  • Aaron Thibeaux Walker
  • Walker
  • Bles
  • Gitarzysta
  • Teksas
  • Blues teksański
  • Wokalista
  • Gitarzysta bluesowy
  • Gitara
  • T-Bone
  • Pianino
  • Pianista

Aaron Thibeaux Walker

2012-02-03 13:13
Tomasz
Aaron Thibeaux Walker urodził się jako jedyne dziecko w rodzinie Walkerów 28 maja 1910 roku w Linden w Teksasie. Jego rodzice z zawodu byli muzykami, co wpływało na muzyczny rozwój chłopca. Po dwóch latach przeprowadził się z matką do Dallas. Już w wieku dziesięciu lat podróżował z rodzinnym zespołem jego ojczyma po osiedlu, tańcząc i śpiewając. Pierwszą gitarę otrzymał gdy wstąpił do szkoły średniej, tam grał w szesnastoosobowym zespole i na spotkaniach kościoła Świętego Ducha. Niedługo potem opuścił jednak zespół przez częste wyjazdy, które wiązały się z opuszczaniem matki. Lata jego młodości opierały się na ciągłym zmienianiu grup muzycznych, pod koniec lat dwudziestych wygrał konkurs muzyczny, w którym nagrodą był występ wraz z Callowayem.
T-Bone Walker
T-Bone Walker , źródło: Wikipedia

W roku 1929 nagrał swoje debiutanckie utwory „Trinity River Blues” i „Wichita Falls Blues”. Cztery lata później dołączył do Mount Bilowi Band, rozpoczął trasę po Stanach Zjednoczonych, co przyniosło mu nie tylko dobry dochód, ale też problemy z alkoholem przez które już jako nastolatek znalazł się w szpitalu. W tym samym roku współpracował z Milt Larkins Band, kolejnie z Ma Rainer. Koncertował z nią w Teksasie, gdzie poznał swoją żonę i matkę jego trójki dzieci – Vidę Lee.

Pierwszym krokiem do popularności T-Bone’a były występy w Little Harlem od roku 1934, gdzie spełniał się jako szeroko pojęty artysta – tańczył, grał, śpiewał. Dwa lata później dawał koncerty również w Trocadero (Hollywood), a kończąc współpracę z Little Harlem rozpoczął trasę koncertową po USA wraz z Les Hite Otton Club Orchestra. Po jedenastu latach od debiutanckiej wizyty w studio, T-Bone nagrał utwór” T-Bone Blues” przy współpracy z LHOCO. W tym samym roku utworzył swój pierwszy zespół wraz z którym koncertował w Los Angeles i Chicago, gdzie rozwinął swoje umiejętności estradowca. Dwa lata później w lipcu nagrał trzynaście piosenek dla Capitol Records wraz z Freddiem Slackiem and His Orchestra i swoim kwintetem. Zimą 1944 roku zagrał „Low Down Dirty Same Blues”, a rok później po nagraniu z Marl Young and His Orchestra sześciu piosenek (które później okazały się przebojami) jego popularność znacznie wzrosła.
Walker
Walker, źródło: Rollingstone

Podpisał kontrakt z Comet Records, który umożliwił mu nagranie kolejnych utworów. Zaowocowało to kilkudziesięcioma nagraniami w towarzystwie cenionych muzyków, a także turami koncertowymi, dzięki którym T-Bone stał się mistrzem zarówno w śpiewie, w grze na gitarze, jak i pokazach estradowych. We wrześniu nagrał swój kultowy bluesowy singiel „Call It Stormy Monday”, niedługo potem jego kariera stanęła jednak w miejscu z powodów zdrowotnych.

W latach sześćdziesiątych uśmiechnęło się do niego szczęście i mógł powrócić do zawodu. Dawał koncerty w Europie wraz z najlepszymi muzykami bluesowymi – Slimem, Jakem, Dixonem, Hookerem, Humusem, Jacksonem, McGhee oraz Terrym. Ta współpraca zaowocowała wydaniem krążka „American Blues Festival”, na którym T-Bone popisał się swoim talentem gry na fortepianie. Do końca tej dekady dawał koncerty w Europie i Ameryce.


Kolejne dziesięciolecie odznaczyło się przede wszystkim jego kłopotami z alkoholem. Muzyk wykorzystał nie odczuwanie bólu żołądka po operacji i pił coraz to większe ilości trunków. W 1972 roku otrzymał nagrodę Grammy za swoją płytę. Wówczas dostał poważnych obrażeń w skutek wypadku samochodowego, przez co kolejne miesiące spędził w szpitalu. Jego legendarny utwór „Stormy Monday” został nagrany przez The Allman Brothers, co przyniosło mu wzrost dochodów.

Jego stan zdrowia stale się jednak pogarszał, miał wylew, przez co trafił do domu opieki. 15 marca 1975 roku T-Bone zmarł, a jego ciało pochowano na Inglewood w Kalifornii. Jeszcze tego samego roku w Musicans Union Auditorium odbył się koncert ku jego pamięci.

Napisz komentarz

Drogie czytelniczki / drodzy czytelnicy.
Wszystkie komentarze są moderowane, z tego też powodu proszę nie umieszczać komentarzy obraźliwych. Komentarz nie może zawierać linków do innych stron. Wasze komentarze będą ukazywać się z pewnym opóźnieniem.