W pewnym momencie

kariery, zespół Pearl Jam całkowicie zrezygnował z kręcenia teledysków i grania dużych festiwali. Odbiło się to negatywnie na relacjach z fanami, którzy zarzucali zespołowi izolowanie się od nich. Ostatnie lata przyniosły jednak zmianę polityki promocyjnej Pearl Jam. (więcej)

Jerry Garcia otwarcie

przyznawał się do zażywania narkotyków. Twierdził że zażywanie LSD uwalnia go od szarej codzienności. W rzeczywistości uzależnienie doprowadziło do poważnych kłopotów zdrowotnych. (więcej)

Z niewielkiej imprezy

studenckiej, Ursynalia urosły do rangi festiwalu na miarę europejską. (więcej)

Sceniczy wizerunek

Angusa Younga powstał poniekąd z przypadku. Początkowo gitarzysta nie miał w zamyśle przebierania się na stałe w szkolny mundurek. Podczas pierwszych koncertów AC/DC Angus na każdy występ przywdziewał inny kostium (między innymi goryla i różnych superbohaterów). Pewnego dnia przebrał się za ucznia, koledzy z zespołu i fani byli zachwyceni tym wizerunkiem, który przetrwał do dnia dzisiejszego. (więcej)

Tagi

  • targi muzyczne musikmesse Frankfurt 2015

Targi muzyczne MusikMesse 2015 - krótka gitarowa relacja.

Targi muzyczne MusikMesse 2015 we Frankfurcie nad Menem.Jak co roku Frankfurt nad Menem stał się na kilka dni światową stolicą branży muzycznej. W dniach 15-18 kwietnia rozległe hale Messe wypełniły się instalacjami i sprzętem światowych liderów jak i debiutantów. Wszystko przygotowane z klasyczną niemiecką precyzją i rozmachem, z których słyną europejskie targi. Wystawcy podzieleni byli tematycznie w kilku budynkach lecz skupimy się tutaj na hali nr 4.0, w której to jak można się domyślić przeznaczono miejsce dla wystawców światka gitarowego.

Pierwsze co mogło zwrócić uwagę to zdecydowanie mniejsza ilość stanowisk niż w latach wcześniejszych. Nie oznacza to jednak, że hala świeciła pustkami. Wystawców było jednak mniej i co może się wydawać dziwne ubyło także chińskich producentów. Ten ostatni fakt można potraktować jako plus gdyż nasz rynek i tak jest już przepełniony tanim i często wątpliwej jakości towarem. Drugą istotną kwestią był brak stoiska koncernu Fender. Nieznane są powody absencji amerykańskiej legendy lecz z pewnością nie należy się obawiać o przyszłość marki. Nie był to jednak jedyny producent, który zrezygnował z wystawienia się podczas targów. Zabrakło również Washburna, który w zeszłym roku cieszył się sporym zainteresowaniem zwiedzających. Niespodzianką była natomiast obecność Marshalla, który zapowiadał wycofanie się z Messe a tymczasem zaskoczył wszystkich jednym z największych stanowisk w hali. Jednym z najciekawszych punktów do odwiedzenia było zdecydowanie stanowisko niemieckiej firmy Sound Service, będącej europejskim dystrybutorem takich marek jak ESP, LTD, Randall, Zoom i Blackstar. Poza faktem, że było to jedno z największych stoisk, było ono zarazem wręcz wypchane po brzegi sprzętem. Ściany gitar, ściany wzmacniaczy, stanowiska testowe… i niemal wszystko dostępne dla zwiedzających. Niemal? Niestety specjalne i jedyne w swoim rodzaju, najwyższe, customowe modele gitar ESP można było jedynie podziwiać na statywach. Wystawiono także mniej ekskluzywne modele produkowane jedynie na rynek japoński. Poza tym wyeksponowano całą ofertę katalogową.
W ofercie Blackstara pojawił się nowy członek niezwykle udanej serii ID Core - Beam, wyposażony w komunikację Bluetooth… oraz wzbogacony o dodatkowe tryby pracy: Bass i Acoustic. Wszystko to w kompaktowej obudowie i z dźwiękiem stereo! Będzie to najprawdopodobniej najciekawszy domowy wzmacniacz dostępny na rynku. Na ten moment zaprezentowano jedynie wersję o mocy 20W.
Jednym z większych stoisk w hali nr 4 była także ekspozycja brytyjskiej marki Orange. Stylowo i klimatycznie przedstawiona była cała oferta a w tym najnowsza odsłona klasycznego wzmacniacza Rockverb 50 MKIII oraz zewnętrznego EQ w firmie “kostki” - Bax Bangeetar. Nie zabrakło tez oczywiście ściany kolumn gitarowych ;)Nastepny w kolejce… Schecter. Mimo nieco mniejszej powierzchni gitar zaprezentowano wiele i było na czym zawiesić oko. Zaprezentowany niemal cały katalog sugeruje dobra kondycję amerykańskiego producenta. Nowe modele wyglądają coraz ciekawiej i jakościowo wypadają bardzo dobrze w stosunku do ceny.Dodatkowo gitary można było zobaczyć w bardzo miłym towarzystwie ;)Na targach nie zabrakło rzecz jasna legendy z Nashville - Gibsona. Na rozległym i stylowym stanowisku można było podziwiać i w większości przetestować ofertę koncernu Gibson Brands. Prócz Gibsona i Epiphonea znalazło się także miejsce dla gitar Kramer - niestety wciąż praktycznie niedostępnych na naszym rynku. Przedstawiono pełną ofertę na rok 2015 oraz specjalne modele Custom Shop. Nie zabrakło też miejsca na odrobinę ekstrawagancji:
Hala gitar nie byłaby kompletna bez jednej z ważniejszych marek na naszym rynku - Ibaneza. Stoisko mniejsze niż w ubiegłych latach lecz nie mniej interesujące. Jako, że ten rok przyniósł nam wiele nowości w ofercie japońskiego producenta było co oglądać. Szczególny nacisk położono na ekspozycję modeli sygnowanych:
Poza nowymi modelami z serii RG na szczególne wyróżnienie zasługuje nowość w grupie Iron Label, RGFF - model multi-skalowy dostępny w wersji siedmio i ośmiostrunowej:Targi MusikMesse to nie tylko wielkie korporacje i koncerny. Nie zabrakło mniejszych, customowych wystawców jak o3, Aristedis, Paul Lairat czy Vice Guitars. Szczególną uwagę, jak zawsze z resztą, zwracało stanowisko niemieckiej marki Sandberg. Mimo skupienia głównie na gitarach basowych widać zdecydowanie rozszerzenie oferty na gitary elektryczne. Warto także wspomnieć o wyraźnej metamorfozie serii basów California. Hala wystawowa 4.0 to także cała masa akcesoriów a przede wszystkim raj dla fanów efektów gitarowych. Na szczęście mimo ogromu produktów dał się jakoś nad tym zapanować. Co ważne większość producentów i dystrybutorów zadbała o możliwość przetestowania niemal każdego produktu. Jednym z jaśniejszych punktów na mapie hali 4 było zdecydowanie stoisko Filling Distribution - francuskiej firmy dystrybucyjnej efektów Wampler, Maxon, JHS, Earthquaker Devices oraz bardziej egzotycznych marek jak Death By Audio, Mojo Hand FX czy Neunaber Audio Effects. Cieszyć może fakt, iż coraz więcej tych produktów jest dostępnych także w Polsce.Swoje stanowisko miał także legendarny amerykański producent - Electro-Harmonix:Nie obyło się też bez nowości. Ogre Pedals zaskakują niecodziennym wzornictwem i charakterem. Warto też wspomnieć, że firma w tym roku wprowadziła do swej oferty także gitary, które nawiązują stylistyką do prezentowanych efektów gitarowych.Całkowita nowością i zarazem ciekawostką jest propozycja norweskiej marki Aalberg Pedals. Efekty umożliwiają dodatkową, bezprzewodową kontrole parametrów. Do “kostki” dołączony jest kontroler, dzięki któremu możemy w czasie rzeczywistym modyfikować ustawienia. Jest to zdecydowanie ciekawa koncepcja i mamy nadzieję niebawem usłyszeć o niej więcej.
Warto także wspomnieć o nowościach Yamahy, która po przejęciu Line6 zaprezentowała nową linię gitar Variax. Instrumenty same w sobie wykonane są bardzo przyzwoicie i jedynie zyskują na wbudowanej elektronice. Do dyspozycji mamy dwie gałki odpowiadające za grupę funkcji. Jedna modyfikuje strojenie gitary: strój otwarty, obniżenie stroju, drop itp. Druga modyfikuje charakter brzmienia.Dostępne są także wyższe modele, które powstały przy współpracy z Jamsem Tylerem. Zaprezentowany był także najnowszy procesor gitarowy Line6 Firehawk FX, współpracujący z urządzeniami iOS i Android. Cóż… z pewnością nie zachwyci on fanów starych wzmacniaczy lampowych i customowych efektów lecz z pewnością jest ciekawą propozycją dla tych wszystkich, którzy szukają swojego brzmienia i chcą przy tym się dobrze bawić ;)Warto także zaznaczyć, że marki skupione na produkcji gitar klasycznych i akustycznych mieli swe stanowiska w hali nr 3. Może w przyszłym roku uda się nam opowiedzieć co nieco o tamtejszych stanowiskach. Nie wszystkim wystawcom odpowiadała jednak atmosfera hali i w efekcie ich produkty były dostępne w plenerze ;)Do zobaczenia w przyszłym roku!