Na zużytej baterii.

Tak według wielu gitarzystów najlepiej brzmi ProCo Rat. Sygnał staje się wtedy brudniejszy i bardziej przesterowany. Taki sposób wykorzystywał między innymi Duane Allman. (więcej)

Eddie Van Halen samodzielnie

zbudował i zmodyfikował swoją pierwszą gitarę, ozdabiając ją w charakterystyczne pasy, które od tej pory stały się znakiem rozpoznawczym gitarzysty. (więcej)

Arlo Guthrie

ogromnym sentymentem darzył swoją pierwszą gitarę, którą dostał od ojca. Przywiązanie do tego modelu było tak duże, że artysta wraz z lutnikami z firmy Gibson, stworzyli idealną replikę oryginalnej gitary Arlo. (więcej)

Zanim stał się legeną

młody Marshall podejmował liczne prace, zdarzało się że pracował w kilku miejscach jednocześnie. Jim pracował między innymi w fabryce ciastek, dżemu i przetworów mięsnych. (więcej)

Tagi

  • Rekord guinessa
  • Gitarowy rekord
  • Wrocław
  • Rynek
  • Wrocławki rynek
  • Leszek Cichoński
  • Gitara
  • Gitarzyści
  • Jimi Hendrix
  • Hey Joe
  • Festiwal
  • Święto gitary

Gitarowy rekord na wrocławskim rynku

Coroczna tradycja bicia gitarowego rekordu na wrocławskim rynku liczy już dziewięć lat! 30 kwietnia 2011 roku tłum zebrał się wokół olbrzymiej sceny, gdzie wykonał znane utwory (wśród nich m.in. „Hey Joe”). Frekwencja wyposażonych w gitary talentów wyniosła w tym roku 5601, co pobiło rekord sprzed roku, lecz nie przerosło liczby uczestników z roku 2009, gdy tych było aż 6346!

W corocznym pobijaniu rekordu we Wrocławiu dokonano zmian. 30 kwietnia organizatorzy zaprosili do zabawy nie tylko Polaków, ale też chętnych na całym świecie. Dzięki temu wśród publiczności gościliśmy Szwedów, Czechów i Amerykanów! Ponadto wszyscy uczestnicy mogli używać różnego rodzaju instrumentów strunowych, nie tylko gitary, jak bywało w latach poprzednich. Zmieniła się również data koncertu – wyjątkowo impreza nie odbyła się pierwszego dnia maja ze względu na uroczystości beatyfikacji Jana Pawła II.O godzinie czternastej na wrocławskiej scenie wystąpił L.U.C. we własnej interpretacji utworów Jimiego Hendrixa. Zaraz po nim mikrofon przejęli Paweł Kukiz, Neil Zaza i Al Di Meola. Do 15:45 wszyscy uczestnicy mogli zarejestrować swoją obecność na wydarzeniu, by już o szesnastej rozpocząć bicie gitarowego rekordu! Godzinę później tłum przeniósł się na Wyspę Słodową, gdzie ponownie wystąpiły zaproszone gwiazdy. Wstęp na koncert znanych muzyków był wolny.

Choć rekord w tym roku nie został pobity, to cała impreza nieustannie dostarcza artystom wielu wrażeń i niezapomnianych emocji! To niepowtarzalne spotkanie wszystkich gitarzystów nie tylko ze stolicy Dolnego Śląska, ale kraju i świata!

Komentarze

Arek
2012-01-31 17:37:13

Byłem!!! Chodzę na tę imprezę co roku... na najbliższą musimy wybrać się ze zdwojoną siłą - rekord będzie nasz!