Nauka gry na gitarze



Gitary marki

Ibanez to ulubione instrumenty Johna Scotfielda, gitarzysta od wielu lat wierny jest "jazzówkom" tego producenta, jest to z pewnością znakomity wybór bo brzmienie Johna jest zdecydowanie wyjątkowe. (więcej)

YMF jest fundacją

non-profit, to znaczy, że ze swojej działalności nie czerpie żadnych zysków finansowych a cały dochód przeznaczany jest na dalsze jej funkcjonowanie. (więcej)

Sceniczy wizerunek

Angusa Younga powstał poniekąd z przypadku. Początkowo gitarzysta nie miał w zamyśle przebierania się na stałe w szkolny mundurek. Podczas pierwszych koncertów AC/DC Angus na każdy występ przywdziewał inny kostium (między innymi goryla i różnych superbohaterów). Pewnego dnia przebrał się za ucznia, koledzy z zespołu i fani byli zachwyceni tym wizerunkiem, który przetrwał do dnia dzisiejszego. (więcej)

Dominic Frasca chorował

na dystonię ogniskową. Choroba była bardzo niefortunna dla gitarzysty, powodowała częste skurcze palców. Dzięki częstym ćwiczeniom i rehabilitacji odzyskał pełną sprawność w rękach. (więcej)

Tagi

  • Mustang
  • Fender
  • Mustang Mini
  • Wzmacniacz
  • Piec
  • Wzmacniacz gitarowy
  • Akcesoria
  • Combo
  • Kombo
  • Leo Fender
  • Wzmacniacz cyfrowy

Fender Mustang Mini

2012-03-16 17:03
Marcel
Po zaskakującym sukcesie zarówno małych Mustangów I i II, jak i tych większych stu- i stupięćdziesięciowatowych przyszedł czas na stworzenie kolejnych modeli marki Fender. Fani na całym świecie z podekscytowaniem oczekiwali na ten moment – we wrześniu 2011 roku Fender wprowadził do swojego katalogu Mustanga Mini.
Panel Mustanga Mini
Panel Mustanga Mini, źródło: Fender.com

Moc tego modelu to siedem watów, głośnik jest sześć i pół calowy. Zaletą MM okazała się możliwość zasilenia go przez baterie lub dołączonego do zestawu zasilacza. Mustang posiada dwadzieścia cztery presety fabryczne, zbudowane w oparciu o osiem modeli wzmacniaczy! W tej zaskakującej ofercie Fendera znajduje się również dwanaście efektów cyfrowych, tuner chromatyczny i gama możliwości, związanych z podłączeniem modelu do komputera i Internetu. To z kolei zawdzięczamy wykorzystanemu również w Bronco 40 oprogramowaniu Fender FUSE. Otwiera on przed nami drzwi do wielu opcji, które na pewno usatysfakcjonują muzyków! Istnieje bowiem możliwość ściągnięcia nowych presetów, a ci, których nie zadowala ilość dwunastu efektów cyfrowych, mogą pobrać nowe. Oprócz wyjścia USB w tym kompaktowym wzmacniaczu znajdziemy też wyjście słuchawkowe, oraz mini-jack.

Ta doza niezapomnianych brzmień i wyczekiwanych emocji waży niewiele ponad trzy kilogramy. Jej cena to 175 USD i już niedługo zobaczymy ją w polskich sklepach muzycznych.

Napisz komentarz

Drogie czytelniczki / drodzy czytelnicy.
Wszystkie komentarze są moderowane, z tego też powodu proszę nie umieszczać komentarzy obraźliwych. Komentarz nie może zawierać linków do innych stron. Wasze komentarze będą ukazywać się z pewnym opóźnieniem.